Po tym weekendzie zaczęły dziać się rzeczy niezwykle dziwne. Początkowo nie zwróciłam na to większej uwagi, ale z czasem ignorowanie faktów stało się niemożliwe.
„W Dzień Kobiet mój były pierwszy zadzwonił z życzeniami. Nie sądziłam, że za tym gestem kryje się jego pazerność na kasę”
Czas i tak upłynie. W tym czasie Twoja matka się na pewno zmieni. Ale na pewno nie tak, jak Ty byś sobie tego życzyła.
– Możecie mi to wyjaśnić? – byłam całkowicie skołowana. – O co w tym wszystkim chodzi? Miałyście się nie odzywać do siebie, a wy tutaj… prowadzicie tajny warsztat stolarski?
Jednym słowem wszystkiego mu się będzie odechciewać i spierdzielę mu cały 10 cudowny nastrój.
Uczymy się być własnym oparciem i przestajemy oczekiwać tego od rodziców. To proces, a nie nagła zmiana”, — podkreśla. Kluczowym momentem jest przejście od złości do zrozumienia historii rodziny — bez usprawiedliwiania przemocy i bez rezygnacji z własnych granic.
Halinka przyniosła narzędzia po zmarłym mężu, ja kupiłam odpowiednie lakiery i pędzle. Przyjeżdżałyśmy tu w tajemnicy przed wami, żeby zrobić wam niespodziankę na parapetówkę.
Czy powinnaś brać sobie do serca takie wyrzuty? Absolutnie nie. W rzeczywistości bowiem dziecko toksycznej matki nigdy nie może być dla swej rodzicielki dość kochające i czułe. Wystarczy, że będzie miało jakiekolwiek własne pragnienia i własne zdanie, od razu spotka się z matczynymi pretensjami i niezadowoleniem.
Żona wtedy powiedziała coś w stylu żebym spieprzał do drugiego pokoju i nie wychodził. Posłuchałem się. Po chwili słyszałem jak ja pierdolą i ona krzyczy moja mama sie do mnie dobiera z radości. Ogólnie nie krzyczy w czasie seksu. Potem sama mi powiedziała że specjalnie to zrobiła bym mógł sobie posłuchać. Po kilku minutach przyszła do mnie w samej spódnicy. Na twarzy miała spermę. Nigdy mi nie dała trysnąć na twarz. Chwyciła mnie i zaczęła całować a rękę wciągnęła pod spódnicę. Z cipki wyciekał drugi strzał. Pozwoliła mi zwalić gruchę i trysnąć w chusteczkę. Znajomi zawsze się peszą na ten temat. Kiedyś po pijaku się tłumaczyli że ona ich prawie zmusiła do tego. Potem jeszcze jedną akcję mieliśmy
Matka-pediatra widziała dla córki tylko medycynę i powtarzała: „Z twoim intelektem twoje miejsce jest na profesurze!”. Kiedy Justyna wybrała psychologię, matka nie rozmawiała z nią rok, powtarzając: „To fatalna decyzja, pożałujesz”. Przez lata Justyna czuła się winna i chciała udowodnić, że nie zmarnowała życia.
Była troskliwa i chętna do pomoc. Nie musiała pragnąć mnie zmieniać, bo obydwie wiedziałyśmy, że nie łączy nas nic oprócz wspólnej chęci bycia w połączeniu. Pamiętam, jak przy drobnym przeziębieniu postawiła swoje życie na nogi, żeby mnie pielęgnować.
– A ja jej powiedziałam, że to żadna filozofia – wtrąciła się Halina, ożywiona. – Mój ojciec był stolarzem, jako mała dziewczynka ciągle przesiadywałam w jego warsztacie.
Łatwiej mi się przed nimi bronić… A moja mama? Pewnie też doceniła zmianę w naszej relacji. Nie musi dźwigać ciążącej odpowiedzialności, nie musi być na życzenie i w kontakcie.
Psychoterapeutka Marlena Kazon podkreśla: „Jeśli mamy do czynienia z traumą lub przemocą, warto skorzystać z pomocy specjalisty.
Pamiętaj także o miłych wspólnych chwilach, których w twoim życiu zapewne nie brakowało. Dzięki temu spojrzysz na cały trouble bardziej obiektywnie i zrozumiesz, że matka kochała cię po prostu tak, jak potrafiła.